5 oznak nadchodzących świąt – na Facebooku

5 oznak nadchodzących świąt – na Facebooku

Jak dowiedzieć się, że czas odejść od komputera?

Boże Narodzenie się zbliża – już od listopada. Kiedy byliśmy dziećmi, nadchodzące Święta rozpoznawało się po zapachu mandarynek i pieczonych ciast, oczekiwaniu na choinkę, konkretnym śniegu i… ewentualnie reklamie Coca-Coli w telewizji.

Dziś nadchodzące święta możesz rozpoznać dalece bardziej bezproblemowo – bez obwąchiwania kuchni, sprawdzania warunków atmosferycznych, a nawet bez odchodzenia od komputera. Kolejny raz na ratunek przybywa nam Facebook.

Jak sprawdzić na Facebooku, czy to już święta?

Jest na to prosty sposób: należy zidentyfikować na swoim wallu kolejne 5 niezawodnych znaków świąt. Po odznaczeniu wszystkich – już wiadomo, że to prawie Boże Narodzenie, trzeba wyłonić się z pieczary i udać na świętowanie.

facebookowe swieta


5 oznak nadchodzących świąt
na Facebooku

I. Tradycyjna batalia halloweenowa

Moment przełomowy. Umowna granica między złotą, polską jesienią, a przedbożonarodzeniem. Kiedy nadejdzie – można lada chwila spodziewać się ozdób świątecznych, plastikowych mikołajów i wkurwiających aniołków usiłujących sprzedać ci opłatek w centrach handlowych.

No ale, mieliśmy nie odchodzić od komputera. Jesteśmy więc bezpieczni.

Batalia halloweenowa rozpoczyna się tradycyjnie od wpisu inauguracyjnego, czyli

Znowu to małpowanie Amerykańców. W POLSCE nie obchodzimy Halloween, tylko Wszystkich Świętych

Wpis inauguracyjny pojawia się w kilku wariacjach stylistycznych, jednak nieodmiennie jest pierwszym zwiastunem nadchodzącego sezonu świątecznego – jak pierwsza jaskółka w marcu zapewnia, że wiosna jednak przyjdzie.

Oczywiście uroczyste rozpoczęcie sezonu nie może obejść się bez echa, więc kolejne 2-3 dni (w ekstremalnych przypadkach do 10) poświęcone są obchodom. Jeśli nudzi cię bezczynne czekanie na następny etap – możesz przyłączyć się do zabawy. Wskazane jest użycie sformułowań: ,,Świętowanie jakichś pogańskich obrzędów to zdrada Ojczyzny” oraz ,,Przestań się czepiać, ty dewoto z kijem w … daj się ludziom bawić”, ale każda forma przesady będzie pasować.

boze narodzenie na fb

II. Kłótnia o emu

Dzięki temu wiesz, że na zewnątrz robi się chłodno. Pojawienie się komendy do boju oznacza bowiem, że ktoś po raz pierwszy w tym sezonie zauważył na ulicy eskimoski i przypomniało mu się, że ich nie lubi. Z tej okazji niezbędne było oflagowanie swojego modowego gustu i wydanie sygnału do tegorocznej walki, który brzmi mniej więcej tak:

Już niedługo na ulicach – inwazja koślawych emu, plaga kobiet-flejtuchów. Prawdziwa dama nosi szpilki

lub też

Ugg – koszmar każdego mężczyzny. Dziwczyno, my nie chcemy na to patrzeć!

Teraz się zacznie – i lepiej się nie angażuj, bo stratuje cię legion rozsierdzonych szturmowców którejś ze stron. Jedna część będzie pisać, że te buty to fu, nieładne, niekobiece, koślawe i śmierdzą. Za to druga, że wygodne, że oryginalne się nie krzywią, a poza tym – to co ci do moich butów, buraku. sam biegaj w szpilach po śniegu! I tak to się kołem toczy od lat. Według nieoficjalnych statystyk, w wyniku tej dyskusji – jako jednej z niewielu na świecie – jeszcze nikt nie zmienił zdania.

III. Pierwszy!

Laaast Christmas, I gewjuma heart. Pierwszy! Wygrałem! Byłem jeszcze przed Radiem Zet i przed Kevinem na Polsacie!

Widzisz to na swojej tablicy? Wooohooo, Święta rozpoczęły się na całego! W żadnych innych okolicznościach nie zaobserwujesz tylu osób, które jednocześnie są w czymś pionierami. Szczerze mówiąc, myślę, że Mark opracował specjalną nakładkę na polskiego FB. Taką, która blokuje pojawianie się na tablicy linków do Last Christmas – żeby nie zabierać tysiącom naszych rodaków przyjemności własnoręcznego rozpoczęcia sezonu świątecznego.

Synchronicznie z najsłynniejszą polską kolędą, na FB zaczynają pojawiać się informacje na temat tegorocznej transmisji Kevina na Polsacie. Zdarzają się też pomniejsze bójki o to, czy to fair czy nie, żeby pokazywać pierwszą część w inny dzień niż Wigilia oraz wspólne narzekanie, że postępująca komercjalizacja i pogoń za pieniądzem zniszczyła nam Boże Narodzenie – bo będzie tylko ,,,…sam w Nowym Jorku”. Skandal.

IV. Syndrom ,,Mam okno”

Kiedy do Bożego Narodzenia jest już naprawdę mało czasu, kiedy powoli rozkładamy choinki i kompletujemy prezenty – na Facebooku rozgrywa się jedno z najbardziej poruszających starć ludzkości. Emocje vs. rozum. Romantyzm vs. Klasycyzm. Serce vs. Szkiełko i oko.

– Pada śnieg! – Mam okno, k…!

Ludzie w tym pięknym okresie dzielą się na dwie grupy. Na takich, którzy lubią spontanicznie podzielić się, że im pada i na takich, którzy lubią im powiedzieć, że chu nas to obchodzi. Przynależność do jednej albo drugiej grupy identyfikuje twoją tożsamość na kolejne 12 miesięcy – więc bądź ostrożny. Albo zostaniesz mianowany histeryczną amebą publikującą oczywistości, albo sceptycznym sztywniakiem hejtującym spontaniczność reszty. Tu nie ma półśrodków. Niby w tym sporze można się też nie udzielać – ale kto chciałby, by świat o nim zapomniał zaraz przed świętami…?

boze narodzenie na fabebooku

V. Cicha noc, święta noc.

Przebrnąłeś już przez wszystkie charakterystyczne etapy facebookowych przygotowań do Bożego Narodzenia – brawo! Teraz jeszcze tylko chwila, kulminacja i nadchodzi ten moment – kiedy wiesz, że to Święta. 3… 2… 1…

Wszyscy twoi znajomi (włącznie z twoimi byłymi i tymi, których nie lubisz) zostali właśnie oznaczeni na świątecznych życzeniach mamy Haliny. Znacie to – czerwono-złote, świecące i emotikonowate, a jak się uda to nawet w GIFie. Połowa znajomych ukryje znacznik, a sataniści i hipsterzy zaczną mówić ludzkim głosem. Wszyscy ładnie podziękują, a potem będą wysyłać ci kondolencje i najlepsze sposoby na usunięcie mamy z fejsa. Niektórzy połączą się z tobą w bólu, bo ich rodziny też nie umieją w internet. Ostatecznie to nawet urocze. No i wreszcie można iść na Wigilię.

swieta na facebooku


Ile etapów zostało u was do świąt? U mnie już tylko dwa!


Podobał Ci się wpis? Polub moją stronę na Facebooku!