Co to jest overthinking – czy myślimy za dużo?

Co to jest overthinking – czy myślimy za dużo?

W co musi być wyposażona każda klatka dla chomika?

Oczywiście w kółko do biegania.
Chomik biegnie, biegnie i biegnie. Wydaje mu się, że dokądś zmierza.
A potem wychodzi z kółka i dalej jest w tym samym miejscu.
Jeśli zastanawiasz się, co to jest overthinking – to oto jest odpowiedź. Dotyczy większości z nas.

„Myślenie wielokrotnie uczyniło mnie smutną.
Działanie – nigdy w całym moim życiu.”
~Elizabeth Gaskell

co to jest overthinking

Ocenia się, że nawet 80 do 90 proc. naszych myśli jest powtarzalnych i bezużytecznych. Kiedy o tym usłyszałam, zbuntowałam się – no bo jak to? Większość tego, co rozgrywa się w mojej głowie jest zbędne? Niemożliwe! A potem uświadomiłam sobie, że tak – to prawda. Tak, jak wielu innych ludzi, wpadłam w pułapkę, którą lubię nazywać myślową nadpobudliwością.

Nie dorobiliśmy się jeszcze polskiego odpowiednika terminu „overthinking” – według mnie najbardziej odpowiednie zwroty to właśnie nadpobudliwość myślowa lub myślenie kompulsywne. Do określenia tego zjawiska w języku angielskim używa się też terminu „rumination” – oznaczającego pierwotnie długotrwałe przeżuwanie pokarmu przez zwierzęta – i to właściwie bardzo trafne słowo.

Więc co to jest overthinking?


Zobacz też: O co chodzi w downshiftingu


***

Tak, jak chomik biega po kołowrotku; tak, jak krowy długo żują trawę; tak my skłonni jesteśmy do ciągłego maglowania w głowie tych samych tematów od początku, raz za razem. Overthinking identyfikuje się błędnie z myśleniem negatywnym – powracaniem do swoich porażek, analizowaniem motywów innych i przypisywaniem światu wrogich intencji. W rzeczywistości overthinking nie zawsze łączy się z pesymizmem. Posunę się wręcz do stwierdzenia, że przeważnie tak nie jest.

Overthinking to ciągłe i uporczywe myślenie.

Analizowanie, układanie w głowie planów, tworzenie scenariuszy. U mnie nadpobudliwość myślowa objawia się tym, że chcę wszystko precyzyjnie obmyśleć i zaplanować. Kiedy już coś pojawi się w mojej głowie, pączkuje w rozbudowane schematy wyglądające jak mapy myśli. Każdą pomniejszą myśl rozbijam na kilka kolejnych, a potem na jeszcze więcej następnych. Inni z kolei nadmiernie koncentrują się na jednej sprawie i wałkują ją w głowie do znudzenia. Kolejni lubią się zamartwiać albo obwiniać i tak dalej. Niezależnie od schematu – jeśli myślisz za dużo to pewnie o tym wiesz.

co to jest overthinking

Szacuje się, że nadpobudliwość myślowa dotyka większość młodych ludzi. Jeśli masz 10 znajomych w wieku 25-35 lat, to overthinkersami jest prawdopodobnie aż 7 z nich. Z kolei w pokoleniu naszych dziadków tylko 1 na 5 ludzi wykazuje skłonności do nadmiernego myślenia – ale niestety, ten nawyk nie minie z wiekiem. Większy spokój umysłu naszych dziadków wynika raczej z faktu, że uczyli się żyć w dużo prostszym, „wolniejszym” świecie.

Mimo, że zaczynamy powoli buntować się przeciwko korporacyjnemu wychowaniu, wciąż odczuwamy presję, żeby być multizadaniowym, perfekcyjnym we wszystkim i jeszcze prowadzić bujne życie. Nawet, jeśli jej sobie nie uświadamiamy, to ona istnieje i jest bardzo silna. Ideał człowieka lansowany przez media społecznościowe oraz korporacje jest jednak niemożliwy do osiągnięcia. Nikt z nas nie może być aktywny 24h na dobę, bo nasze ciało i umysł potrzebuje odpoczynku. Presja jest jednak tak duża, że kiedy nie podejmujemy żadnego działania, czujemy się winni – więc niwelujemy wyrzuty sumienia „działając” w głowie, obmyślając przyszłość i analizując swoje życie.

***


Zobacz też: Za ciężka torebka – jak mieć mniej rzeczy?


Dopóki takie myślenie nie staje się obsesją, wszystko jest w porządku. Jeśli jednak dokładniej przyjrzymy się swoim myślom, zauważymy, że większość z nich jest bardzo powtarzalna i bezcelowa. Jak chomik w kółku, myślisz i myślisz, ale to do niczego nie prowadzi. Nadal jesteś pasywny, odkładasz wszystko na później – choć opracowałeś już precyzyjny plan. Ciągłe myślenie nie prowadzi do głębszego zrozumienia problemu. Niby próbujemy dotrzeć do ostatecznego, wielkiego rezultatu naszych analiz, który jakoś mgliście sobie wyobrażamy – ale nigdy go nie osiągamy, bo ciągłe myślenie to pętla, która coraz mocniej się na nas zaciska. Pożera też energię, którą moglibyśmy poświęcić na działanie. A działanie w gruncie rzeczy jest proste i wymaga w większości przypadków tylko jednej, prostej myśli, która będzie bodźcem wyzwalającym – chcę TO robić, więc wstaję i to robię.

co to jest overthinking


Osoby, które są myślowo nadpobudliwe najczęściej są bardzo wymagające względem siebie i innych. Pragną osiągać 100 procent, ale planowanie i opracowywanie perfekcyjnej strategii  zabiera czas i skutkuje nadmiarem myśli, które mieszają się, kotłują, a w końcu zawiązują w kłębek, który trudno rozplątać. Z czasem nienaturalnie wzrosta poziom stresu, wypoczynek jest niemożliwy, a głowa staje się jak procesor pracujący na granicy wydajności. Wydaje ci się, że popychasz rozwiązanie problemu do przodu, a tymczasem wcale tak nie jest. Coraz częściej masz wrażenie, że z niczym się nie wyrabiasz – a to wpędza cię we frustrację.

Efektem jest błędne koło, bo niezrelaksowany umysł staje się mniej zdolny do rozwiązywania problemów. Jesteśmy ciągle w złym nastroju i niechętni do działania. Przyzwyczajenie do nadmiernego myślenia wpędza nas w poczucie, że nie jesteśmy zdolni do podjęcia się czegokolwiek. Nadmierne myślenie prowadzi do pasywności, a pasywność do depresji – overthinkerzy mierzą się z nią 4 razy częściej niż ci, którzy myślą „w sam raz”.

Kiedy jesteś overthinkersem, każda alternatywa może ci się wydawać… bezmyślnością. To nieprawda. Mamy wbudowanego autopilota, który zapewni nam optymalną aktywność umysłową, jeśli tylko nauczymy się nie „przeżuwać”. Sama próbuję się powstrzymać od przesadzonego analizowania, więc postanowiłam stworzyć listę przepisów, które bardzo pomagają opanować uzależnienie od myślenia. O tym, jak bezboleśnie tego dokonać przeczytasz TUTAJ – 15 kroków do niemyślenia.

Przeczytałeś aż do tego miejsca? Polub FP.