Ludzie mają kij w tyłku

Ludzie mają kij w tyłku

Ostatnio lubię sobie ponarzekać na innych. Nie różnię się tym od większości.

A wiecie, co mi szczególnie działa na nerwy? Ludzie z kijem w dupie. Przepraszam, za to strasznie nieładne porównanie. No ale…

Olimpiada. Gorący temat. Oglądasz sobie spokojnie, jak panowie skaczą do wody, płyną płyną, jeden wygrywa. Wychodzi z basenu, cieszy się, a ty patrzysz… I patrzysz… Patrzysz na swój telefon… O kurde.

Ten koleś właśnie pobił rekord olimpijski. A kilka dni wcześniej pisał do ciebie na Tinderze.

sabwow

Żyjemy na Facebooku. Wszystkimi sytuacjami chwalimy się publicznie. Jesz schabowego? Wrzuć go na tablicę, przecież jest imponujący, prawda?

No cóż… Nie bardziej, niż twoja koleżanka dająca kosza mistrzowi olimpijskiemu. Ona też się właśnie pochwaliła. Skoro kotlet jest spoko, to TO chyba tym bardziej?

Mój niedoszły chłopak z Tindera właśnie pobił Michaela Phelpsa. Spławienie go było moją najgorszą życiową porażką.

 

Sabryna, której ta historia zdarzyła się naprawdę, napisała na Twitterze coś w tym stylu. Match z mistrzem olimpijskim zdarza się niewielu osobom, więc ten wpis szybko zyskał popularność.


Teraz pora na reakcję sieci. Odbiorcy mają dwie opcje interpretacji:
a) Dziewczynie zdarzyło się coś niecodziennego i opisała to z przymrużeniem oka, ku wspólnej rozrywce. Wow. To zabawne.
b) Gdyby wiedziała wcześniej, że on jest sławny, na pewno by się do niego przykleiła i teraz żałuje. Napisała tego posta, żeby otwarcie wyznać publice, że jest nieudaną blacharą.
człowiek
Możecie się zdziwić lub nie – ale większość założyła, że motywacja dziewczyny pasowała do podpunktu B. Na Sabrynę ruszyła krucjata, która nabiła ją na pal i ruszyła procesją, krzycząc ,,Ty interesowna dziwko”.

Ludzie, serio?

***

Młodzi mają kij w dupie. Naprawdę. Otwórz jakikolwiek post na FB, nawet najbardziej luźny i o niczym. Dam sobie uciąć rękę, że znajdziesz przynajmniej jednego malkontenta.

Artykuł o najładniejszych miejscach w UK, w których można się na dziko wykąpać. Stawy, jeziorka, rzeki. Większość lokalizacji jest naprawdę zachwycająca. Wiecie, co już za chwilę powiedzą czytelnicy? – W tym beznadziejnym kraju woda jest za zimna

Amerykanka i Nowozelandka biegły sobie na Olimpiadzie i obie się wywróciły. Jedna podniosła drugą i pobiegły dalej razem, chociaż już przegrane. To ładny gest, że sobie pomogły. – I tak nie miała już szans, podniosła ją, bo liczyła na nagrodę fair play. Jakby sama się nie przewróciła, to jeszcze by na nią napluła. A wy, naiwni głupcy, wierzycie w to, co wam podetkną

W sklepie zoologicznym klienci notorycznie mylą małego gryzonia z mini-hipopotamem. Właściciel przykleja śmieszną kartkę informacyjną. Zwierzątko jest naprawdę zabawne, a jeszcze więcej uroku dodaje mu fakt, że świnka rzeczywiście wygląda jak hipopotam. – Co za pojeby, to jest KAWIA DOMOWA, a nie świnka morska. Nawet nie wiedzą, co sprzedają

***

Wiecie co? Chyba wolę być naiwna i śmiać się z byle czego, niż tak strasznie stetryczeć. 

Choćby dlatego, że to pożera własną energię życiową emitującego. 


P.S. Hipopotam

To jest hipopotam. Czyli kawia. Domowa.kawia