Małe czy duże miasto. Jak znaleźć swoje miejsce na ziemi?

Małe czy duże miasto. Jak znaleźć swoje miejsce na ziemi?

Mam tak samo jak Ty…

– Tam możesz być kimś, a tu na zawsze pozostajesz nikim – mówią sobie wzajemnie mieszkańcy małych i wielkich miast. Nie do końca wiadomo, który rozmiar akurat mają na myśli. Duże miasto czy mała miejscowość – to dla mnie odwieczne pytanie i chyba nigdy nie znajdę prawidłowej odpowiedzi. Mieszkałam w wioskach i metropoliach, a nadal nie wiem, jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. Jedyne, co u mnie pewne: permanentna tęsknota.


UWAGA! Ostrzegam, że właśnie wróciłam z wakacji, więc tekst pewnie będzie tendencyjny.

Jakim KIMŚ wolisz być? Kimś na ścieżce kariery, Kimś znanym, Kimś zrównoważonym czy Kimś bliskim? Bycie jakim NIKIM możesz znieść? Czy możesz być Nikim w tłumie, Nikim-paproszkiem, żeby tylko nie być Nikim zwykłym?

Czy istnieje własne miejsce na ziemi, gdzie nigdy nie poczujesz, że z czegoś rezygnujesz?

Małe czy duże miasto – zawsze będzie mieć ciemniejszą stronę. Jaką, to zależy za czym akurat bardziej tęsknisz. Kiedy jesteś w jednym miejscu, marzysz o innym. Mieszkańcy wiosek marzą o wielkim świecie, lokatorzy szklanych wieżowców – o chwili spokoju. Jako dzieci śnimy o ucieczce do wielkiego świata, jako dorośli o domku w Bieszczadach. We mnie zawsze chyba będzie taka tęsknota. Nawet już raczej nie wierzę, że kiedyś przestanę kręcić nosem.

małe czy duże miasto


Zobacz też:  Jak się żyje w Londynie – mój zwykły dzień


Czy trawa sąsiada jest zawsze bardziej zielona?

Marzę o tym, żeby pewnego dnia przestać marzyć o innych miejscach na świecie. Ja już wiem, że raczej nigdy nie znajdę jednego punktu, który mi się nie znudzi i nie opatrzy. Dlatego muszę pozostawać w stanie zawieszenia i wysysać jak najwięcej z miejsca, w którym akurat mieszkam.

 

Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie.

Tiziano Terzani

Sama nie wiem jak to jest… Czy nieszczęśliwy zawsze będzie nieszczęśliwy, a szczęśliwy wszędzie się dostosuje – czy jednak jesteśmy zaprogramowani na jeden tryb życia, a inny za bardzo nas przytłacza? Tęsknota często wynika z jakiegoś rodzaju niepokoju, który nosi się w sercu – ale czy zawsze? Ktoś niedawno powiedział mi o życiu tak:

– Praca, a po pracy prosto do domu. W weekend jakieś zakupy z dzieckiem, w niedzielę grill ze znajomymi, kilka piw, kilka plotek i spać. A od poniedziałku znowu do pracy.

jak znaleźć swoje miejsce na ziemi

Czy nie tak wyobrażaliśmy sobie nudną dorosłość w małym mieście? No tak – a tu niespodzianka, bo to opis życia w metropolii. Choć to małe miasta kojarzą nam się z brakiem wyboru, w wielkich wcale nie musi być lepiej. Poczucie pustki bierze się stąd, że wszyscy musimy BYĆ KIMŚ i ZMIERZAĆ GDZIEŚ. W małych miasteczkach podobno nie ma perspektyw.  Tymczasem w wielkich kryją się niezmierzone pokłady bylejakości, udekorowane dobrą gadką i płytką – ale jednak – ideą. Byle jakie restauracje pod wykwintnymi szyldami, byle jacy fryzjerzy za grube pieniądze, byle jacy lekarze, byle jakie życie polukrowane filtrem ze Snapczata.

Małe czy duże miasto – bez różnicy. I tu i tu zatrzaskujemy się w potrzasku zmierzania do nikąd

Albo z braku fantazji w małym, albo z braku czasu w dużym. Pieniądze i możliwości – sprawiają takie same problemy na wsi, jak i w metropolis. Więc żeby znaleźć swoje miejsce na ziemi, trzeba kierować się czynnikami pobocznymi – pogodą, hałasem i ulubionymi kawiarniami.


Zobacz też: 70 przyjemności dla ciała i duszy


duże miasto czy mała miejscowość

Londyn (jako synonim wielkiego miasta) męczy mnie swoim pędem i brakiem spokoju. To tu wysiada się z samolotu i leci biegiem, jakby prosto do roboty. Czasem mam wrażenie, że wszystko tu jest odegrane i plastikowe, stworzone na potrzeby Instagrama. Presja sprawia, że gromadzisz i osiągasz – a potem pytasz siebie, czym się tak zachłysnąłeś.

Z kolei małe miasto nie daje tego kopa. Codziennie robisz to co lubisz, a tu nagle minął rok – przeznaczony na jeżdżenie na rowerze i picie herbaty. Quo vadis leniwcu?


Zobacz też: Jak zastąpić wszystkie plany jednym skutecznym nawykiem


Swoje miejsce na ziemi można znaleźć chyba tylko w swojej głowie. Mnie się to raczej nie przytrafi, dlatego już zawsze będę mieć duszę wędrowną – trudno. Ostatecznie – jak powiedział James Joyce:

Rodzisz się, umierasz, a cała reszta to forma spędzania wolnego czasu


małe czy duże miasto czy mała miejscowość