Nasikała na wojenny pomnik

Nasikała na wojenny pomnik

Na szczęście spotkała ją surowa kara. Pfff.

Jakiś czas temu w niewielkim miasteczku w Anglii pojawiła się imprezowa grupa ludzi w średnim wieku. Poniewierali się – to tu, to tam. Wypili parę piw, pokrzyczeli, przespali się w hotelu i wrócili do domów.

I pewnie poszliby w niepamięć, gdyby nie mocz na memoriale wojennym.

***

Kamery miejskie zarejestrowały wstawioną kobietę, która sikała, wypinając co najcenniejsze w krzaczki przy pomniku w centrum miasta. Traf chciał, że był to akurat memoriał ofiar wojennych, a za kilka dni przypadała rocznica bitwy nad Sommą. Niezwykły zbieg okoliczności! A kobita posikała i poszła – ot sytuacja.

Kilka dni później zdjęcia pani w dziwnej pozie obiegły krajowe media.

Ta osoba jest poszukiwana.

Poszukiwana za nasikanie na memoriał. Złapana na gorącym uczynku. (Kilka osób nawet widziało to osobiście). Odnaleziona. Potępiona. Skazana na 7 miesięcy w więzieniu. Środowiska kombatanckie są rozczarowane – oczekiwali dwóch lat.

To teraz dajmy się ponieść wyobraźni.

man

Wyobraźmy sobie, że sikająca osoba miała penisa.

***

Operator kamery przemysłowej widzi na nagraniu pana, który obsikuje dowolnie wybrany punkt na mapie miasta. Zatrzymuje film, wycina odpowiedni fragment, nadaje go do policji. Policjanci obrabiają ujęcia, tworzą portrety pamięciowe, rozsyłają je do wszystkich jednostek i do mediów. Media publikują zdjęcia pod nagłówkiem…

No nie wiem – może ,,Facet sikał”…?

Rozpoczyna się społeczne oburzenie, mężczyzna zostaje wreszcie odnaleziony. Stawia się mu zarzuty i doprowadza przed sąd. A potem do więzienia.

***

Im dalej w las, tym bardziej absurdalny scenariusz, co? Dla porządku zaznaczę – kategorycznie sprzeciwiam się oddawaniu moczu w miejscach publicznych, przez kogokolwiek. Ale ludzie! Trzymajcie mnie, bo padnę ze śmiechu!

Następnym razem jak zobaczę szczającego chłopa, to jak Bozię lubię – robię mu zdjęcia i wysyłam do prasy. Wam też to radzę!

Już widzę te soczyste zdania: Bezrobotny ojciec piątki dzieci zachował się w skandaliczny sposób. Świadkowie twierdzą, że w trakcie popełniania przestępstwa trzymał w ręce puszkę piwa. (Nie, wybaczcie, nie wymysliłam tego sama. To fragmenty inspirowane prawdziwymi).

A poza tym to postawcie toalety. My też byśmy wolały w kabinie, a nie na skwerze.


P.S. Zagadka – znasz ten pomnik w centrum Twojej miejscowości, nie? Kojarzysz, że to jakiś memoriał? No ja też nie.